Kiedy sześć lat tamu pierwszy raz odwiedziłam Chorwację trafiłam w piękne miejsce, takie jakie widzi się czasami na widokówkach . Wszystkie odcienie niebieskości – turkusowa woda, błękitne niebo, szaroniebieskie góry i przepiękna panorama Splitu. Kiedy pojechałam tam w tym roku z zamiarem zrobienia małej sesji wszystko wyglądało inaczej 🙂 Inne kolory, inna aura…ale było równie pięknie. Zobaczcie więc sami, jak było dawno i jak było niedawno…
W roli pięknej syreny oczywiście Wiktoria.